Esperanto jako eksperyment

Artur Ciechan publikigis antaŭ 7 monatoj

03:40

La statistikoj pri la afiŝo (spektoj, ŝatoj, komentoj) venas de Tubaro mem. Ili neniel estas rilataj al tiuj de la originala platformo.

Via ŝato/malŝato por ĉi tiu afiŝo estas konservita nur en Tubaro. Ĝi neniel estas sendata al la originala platformo.

Raporti la filmon

Priskribo

Zastanówmy się teraz metodą zwaną jako jeśli…

Zastanówmy się nad sprawą tak banalną jak język, którym się posługujemy. Nie będziemy tutaj definiować, co to jest język, bo to nie jest epigonada Wittgensteina. Metodą kredytu poznawczego wprowadzimy sobie pojęcie »informacji«. Informacja sobie jest i nie będziemy jej również definiowć. Jak już się weźmie jeden kredyt, to w dobrym tonie jest wziąć następny. Taką samą metodą kredytu poznawczego wprowadzimy sobie pojęcie »systemu«. Powiedzmy sobie, czysto wyobrażeniowo, że system potrzebuje informacji. System taki jak człowiek. A jak taki system jak człowiek może pobierać sobie informacje? To znaczy w jakiej formie może sobie pobierać? A no w formie języka. Mamy różne języki – twierdzenie to brzmi jak truizm. Jak mamy różne języki, to możemy dostarczać różnych informacji. Jedne języki dostarczają więcej informacji, inne mniej. W zasadzie to języki nie dostarczają informacji, tylko pozwalają je »wyławiać«. Języki pozwalają wyławiać informacje. Można powiedzieć, że informacje są jak ryby. Im gęstsza sieć, tym więcej informacji (ryb) można złowić.

Teraz opowiemy sobie o mało znanym eksperymencie. Jest to eksperyment dotyczący naturalnej ewolucji języka pomocniczego esperanto. Pojęcie języka pomocniczego wprowadził Detlev Blanke (zm. 2016).
W eksperymencie tym, mało znanym również wśród samych esperantystów, brało udział kilkoro dzieci. Eksperyment został przerwany, kiedy dzieci ukończyły szósty rok życia. Eksperyment polegał na tym, że kilkoro dzieci uczono porozumiewania się tylko w języku esperanto; nie uczono je żadnego innego języka. Dorośli, którzy opiekowali się dziećmi, między sobą również porozumiewali się tylko po esperancku. Dzieci nie miały kontaktu, do czasu zakończenia eksperymentu, z żadnym innym językiem. Pod koniec eksperymentu dzieci zaczęły używać tak skomplikowanych struktur zdaniowych, w rozmowach między sobą, że nawet dorośli (doświadczeni esperantyści) zaczęli mieć problemy ze zrozumieniem sensu wypowiedzi swoich podopiecznych. Należy nadmienić, że istnieją rodziny wielopokoleniowe, w których dzieci uczy się tylko esperanta. Dzieci mają kontakt prawie wyłącznie tylko z innymi esperantystami i traktują esperanto jak naturalny język. Jest to sytuacja odmienna od tej, gdy dzieci uczy się esperanta i języka kraju w którym dzieci te dorastają. Gwoli dygresji można dodać, że dzieci z rodzin, gdzie używa się esperanta jako drugiego języka preferują język pierwszy, gdy większość ludzi dookoła nich porozumiewa się w tym języku. Gdy jednak esperantyści stanowią większość, to dzieci te automatycznie zaczynają mówić po esperancku; łącznie z wyrażaniem przesadzonej dziecięcej ekspresji emocjonalnej (to znaczy wrzeszczą i szlochają po esperancku).

Biorąc pod uwagę wynik powyższego eksperymentu (jeżeli takowy rzeczywiście miał miejsce) należałoby zadać sobie pytanie, czy język esperanto nie jest językiem o ogromnej mocy diagnostycznej? Tzn. czy nie pozwala złowić więcej »informacyjnych ryb« niż inne języki (naturalne)?

Napisałem ja: Artur Ciechan.

Respondu

  • Via komento publikiĝos tuje, senkontrole. Bonvolu ne enmeti personajn informojn.
  • Malrespektaj aŭ insultaj komentoj povas esti forigitaj aŭ redaktitaj de administrantoj.
  • Komentoj afiŝataj ĉi tie venas nur de Tubaro kaj estas konservataj nur en Tubaro. Ili estas neniel sendataj al, aŭ ricevataj de la originala platformo de la filmo.

nubojfiŝojelefantojkrokodiloj